Pożar na planie i próba otrucia.

dsc_0470.jpg

Na planie „Halo Hansa!” dzieje się naprawdę dużo, ale wciąż niektórzy nie mogą się do tego przyzwyczaić. Np. ochrona przeciwpożarowa…
To był poniedziałek. W restauracji „Paradis” kręcono kilka scen z udziałem blisko 20 statystów. Ponieważ knajpa miała być mocno zadymiona (męska część gości, jak to w knajpie przy piwie bywa, paliła papierosy, a wieczorem miał się odbyć występ słynnej fińskiej śpiewaczki Umy Frigidfjordsen), w restauracji pojawiła się maszyna “dymna”, pracująca od rana na pełnych obrotach.
Już od wejścia do hali, cała scenografia tonęła w zamglonych szarościach. Niepokojący widok. Jeśli ktoś nie wie dlaczego. I ten zapach, dziwny taki… Chwilę przed 9.00 na plan wpadł zdenerwowany ochroniarz i krzycząc „pali się”, pobiegł odłączać kable - od oświetlenia, kamer, mikrofonów… Tuż za nim, oczami wyobraźni widząc kosmiczne zamieszanie (czyt. katastrofę) ruszył kierownik planu, uspokajając go, że to nie jest prawdziwy dym. Tylko taki wyprodukowany na potrzeby sceny.
Strażnik odszedł, ale jakby nie wierząc do końca w słowa Maćka, przyszedł znów na plan - w chwili kiedy zdenerwowana Hilda (Kasia Galica) krzyczała do Jasnej (Małgosia Socha), że… próbowała ją otruć, podając jej jakoś dziwnie smakujący koniak. Kto to widział malinowy koniak? To niechybnie musiała być próba otrucia niemieckiej oficer SS, w polskiej knajpie, przez polską kelnerkę. Na nic zdały się protesty przerażonej Jasnej, która zmuszona przez Hildę, musiała potwierdzić prawdziwość swoich słów, wypijając to, co sama przyniosła. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Konsekwencje spożycia przez obie bohaterki dziwnej mikstury były zabawne (w końcu to serial komediowy), ale też wymagające odwagi ze strony aktorek, aby je zagrać…
W ten poniedziałek mimo, że na planie, na szczęście, nie było żadnego pożaru, jednak było baaardzo gorąco. W końcu nie każdego dnia można zobaczyć ogniste tango w wykonaniu pięknej Umy (w tej roli w kolejnym wcieleniu Tamara Arciuch) i namiętny pocałunek dwóch… Ale o tym drugim cicho sza. Tego naprawdę nie możemy zdradzić.

Nie ma komentarzy »

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Dodaj komentarz