Hilda w magazynie, likwidujemy Brudnera

Halo Hans - Hilda w magazynie

Po 38 dniach zdjęciowych (i zjedzeniu między innymi 152 kilogramów marchewek), zakończyły się zdjęcia do serialu “Halo Hans!”. W ostatniej scenie nagrywanej na planie, w szpitalnej scenografii, zagrał sam reżyser Wojciech Adamczyk (rola wysokiego rangą oficera SS) i oczywiście nie obyło się bez żartów ze strony ekipy, która już od jakiegoś czasu planowała jak ugotować reżysera.


czytaj dalej


Zemsta ma smak kefiru.

hh_zemsta.jpg

W odcinku „Polowanie na Bestię” na planie było głośno, wybuchowo i miejscami następowała całkiem niezła demolka scenograficzna. W jednej ze scen, odbity rykoszetem pocisk trafiał w słój ze śmietaną, który rozpryskiwał się w drobny mak, a biała maź oblewała wszystkich - w tym przypadku, Małego i Dużego.

czytaj dalej


Mamy na planie Mamy

halohans_mama02.jpg

Dorota Chotecka to jedna z dwóch mam, które grają w serialu “Halo Hans!”. Aktorka wróciła do pracy po dłuższym urlopie macierzyńskim i jako Cyganka Pimpusza na dobre zadomowiła się w serialu.

czytaj dalej


Butaforia* pistoletu Klopssa

hh_but01.jpg

Na planie serialu “Halo Hans” jest jedna ogólna “układka” czyli harmonogram prac z rozpisanymi dniami i godzinami poszczególnych scen, a poza tym są różne “piony” i każdy dodatkowo ma indywidualne zapiski, z których korzysta - aktorzy podkreślają swoje kwestie w scenariuszach, reżyser ma swoje “żółte kartki”, a scenograf i rekwizytor swoje notatki (opracowywane przez Maćka Lipińskiego).
Ponieważ rzadko istnieje możliwość wglądu w te ostatnie, specjalnie dla Was zdradzamy fragment,  jak one wyglądają. Miłej lektury.


czytaj dalej


Gotowość i (u)gotowanie, part two.

02.jpg

Jedną z najtrudniejszych do wypowiedzenia (szybko!) kwestii na planie „Halo Hans!” jest zbitek słów „Herr Sturmbannfuhrer Hermann Brudner i Obersturmfuhrer Hilda Klopss”, szczególnie gdy ta kwestia znajduje się w dłuższym zdaniu. Wydaje się, że nie? Że to proste słowa? To spróbujcie to powiedzieć w 3 sekundy, 10 razy pod rząd. Bez zająknięcia… A teraz dla porównania standardowy „stół z powyłamywanymi nogami.” No i? :-)

czytaj dalej


Statyści i rybka.

dsc_7342.jpg

Powszechnie znane powiedzenie mówi – dzieci i ryby głosu nie mają. Na planie „Halo Hansa!” nie ma dzieci (uff :-)), ani tym bardziej ryb. Ale od czasu do czasu, szczególnie kiedy kręcone są sceny w knajpie „Paradis” lub na ulicy, pojawiają się statyści. Ale co oni mają wspólnego z rybkami? - zapyta ktoś.

czytaj dalej


„Ależ pięknie dostałeś w głowę”, czyli rzecz o synchronizacji na planie.

Chyba tylko na planie filmowym (niepoważnego) serialu komediowego, poważny reżyser może z wielką radością krzyczeć: „Ależ pięknie dostałeś Marku w głowę, ależ pięknie”. Reżyser sadysta?

czytaj dalej


Gotowość i (u)gotowanie, part one

Są takie chwile na planie w Ursusie, kiedy aktorzy wybuchają śmiechem i nie są w stanie kręcić sceny dalej. W żargonie mówi się, że są „ugotowani”.
Scena w knajpie „Paradis”. Poranek. Przy stoliku siedzi Klopss i je… jajecznicę. Po chwili dołącza do niego Radosny (Jacek Kawalec). Z szybkością kbks-u zaczyna wyrzucać z siebie tekst, ale po 4 zdaniu, lekko zdezorientowany i zdziwiony wpatruje się na krztuszącego się i usiłującego stłumić śmiech Bartka.


czytaj dalej


Piotr Pręgowski wypadł przez okno

dsc_8833.jpg

Serialowy Hermann Brudner to jeden z najbardziej poszkodowanych na planie bohaterów. Miał już, wyłamany przez swoją zazdrosną kochankę, palec, w jednym z pierwszych odcinków spadło mu na głowę wiadro, jego mundur pochlapała kilka razy farba i - jakby tu powiedzieć – załatwił go gołąb, a tydzień później, próbując wyrwać się z objęć namolnej Hildy, stracił równowagę i… wypadł przez okno.

czytaj dalej


Pożar na planie i próba otrucia.

dsc_0470.jpg

Na planie „Halo Hansa!” dzieje się naprawdę dużo, ale wciąż niektórzy nie mogą się do tego przyzwyczaić. Np. ochrona przeciwpożarowa…
To był poniedziałek. W restauracji „Paradis” kręcono kilka scen z udziałem blisko 20 statystów. Ponieważ knajpa miała być mocno zadymiona (męska część gości, jak to w knajpie przy piwie bywa, paliła papierosy, a wieczorem miał się odbyć występ słynnej fińskiej śpiewaczki Umy Frigidfjordsen), w restauracji pojawiła się maszyna “dymna”, pracująca od rana na pełnych obrotach.

czytaj dalej

Następna strona »